niedziela, 8 kwietnia 2018

No game no life vol 2


Tytuł: "No Game No Life" Light Novel vol.2
Autor: Yuu Kamiya
Wydawnictwo: Waneko
Liczba stron: 216


Jest to już druga część serii o przygodach Shiro i Sory w królestwie imanitów. Tym razem bohaterowie poznają przedstawicielkę szóstej w rankingu Exceed Flügelkę Jibril, która jak dotąd zamieszkiwała Wielką Bibliotekę Elkii. Rasa ta charakteryzowała się prze ogromną wiedzą a jedyna rzecz, o którą grali były książki.
Pochodzę z Avant Heim, to oczywiste. Znam mowę każdej z szesnastu ras Exceed. Posługuję się także innymi językami, w tym starożytnymi, łącznie zapamiętałam ich ponad siedemset.

Nie trudno się domyślić Jibril także została wyzwana na pojedynek przez niepokonane rodzeństwo przedstawicieli imanitów, w wyniku czego dołącza do można powiedzieć ich "grupki", w której oprócz dwójki głównych postaci jest także Steph.

Sora gdy dowiaduje się o istnieniu zwierzołaków, za każdą cenę pragnie zapanować nad lądowym terytorium wspomnianej nacji, które niegdyś należały do Elkii. W swych działaniach przeważa jednak osobista chęć przygarnięcia kilku "Pięknych bestyjek" jak to sam je nazywał.

czwartek, 22 marca 2018

NO GAME NO LIFE vol 1

Tytuł: "No Game No Life" Light Novel vol.1
Autor: Yuu Kamiya
Wydawnictwo: Waneko
Liczba stron: 194

No game no life to seria light novels, na której podstawie powstał też serial anime o tym samym tytule.W pierwszej części serii poznajemy dwójkę rodzeństwa. Osiemnastoletniego Sore i jego jedenastoletnią przyrodnią siostrę Shiro. Nastolatkowie mają ogromny problem w odnalezieniu się w społeczeństwie. Sami określają się mianem NEET-ów i hikikomori. Razem tworzą "[ ]" parę genialnych graczy, których jeszcze nikt nie zdołał pokonać.

To oni wspólnie tworzyli "[ ]"-kuuhaku. Wyraz ten oznaczał pustą przestrzeń i był odczytaniem zestawionych znaków kanji, którymi Sora i Shiro zapisywali swoje imiona. Gdyby ktokolwiek poznał ich prawdziwą historię, zapewne w dalszym ciągu wolałby wierzyć w którąś z zasłyszanych wcześniej plotek, przez co opowieść o "[ ]" mogłaby trwać nieskończenie jako jedna z miejskich legend.

Pewnego dnia przebywając jak zwykle w swoim pokoju pogrążeni w nic innego jak gry dostają tajemniczą wiadomość, która doprowadza do gry w czasie, której Bóg Tet przenosi ich do swojego świata. Świata gdzie istoty rozumne podzielone są na 16 ras, a wszystkich ich obowiązuje Dziesięć Zasad.

niedziela, 25 lutego 2018

The End of the F***ing World

Serial można było obejrzeć od stycznia tego roku na platformie Netflix. Bazuje on na komiksowej serii Charlesa S. Forsmana. Cały pierwszy sezon składa się z 8 odcinków trwających 20-25 min.The End of the F***ing World tak bardzo mi się spodobał, że obejrzałam go za jednym razem. Niestety jak na razie nic nie wiadomo o powstaniu drugiego sezonu i trzeba żyć nadzieją, że jednak powstanie. Ja właśnie taką nadzieję mam i wierzę, że się spełni.Po obejrzeniu sami będziecie mieli takie odczucia. Gwarantuje!


Jest to jeden z tych seriali, który można zaliczyć do tych bardziej nietypowych przepełnionym czarnym humorem.  Dwójka głównych bohaterów James (Alex Lawther) i Alyssa (Jessica Barden) poznają się na szkolnej stołówce. Zaczyna się bardzo zwyczajnie? Nic  z tych rzeczy. W nie długim czasie po poznaniu kradną samochód ojca Jamesa i wyruszają w podróż, która już na samym początku nie wróży nic dobrego, lecz oni jak to młodzi 17 latkowie,trzeba zaznaczyć dość specyficzni nastolatkowie się tym nic a nic nie przejmują.

czwartek, 22 lutego 2018

Pan Wyposażony

Tytuł: "Pan Wyposażony"
Autor: Lauren Blakely
Wydawnictwo: Edito Red
Liczba stron: 240

Autorce książki trzeba przyznać ma na swoim koncie wiele książek o zabarwieniu erotycznym, niemniej jednak nie można powiedzieć ,że się "wypala", a nawet przeciwnie. "Pan Wyposażony" trzeba niestety przyznać nie zachęca tytułem ale przecież nie ocenia się książki po okładce, na której w tym wypadku widzimy umięśniony tors mężczyzny prawdopodobnie głównego bohatera Spencera. 

Erotyk jak to na typowy erotyk przystało zapowiadał się jako 2-3h tzw. odmóżdżacz. Można jednak się dopatrzyć w tej historii prawdziwej miłości. Romansu, który wydawał się  wręcz niemożliwy, a jednak czasem zwykłe udawanie może stać się wymarzoną rzeczywistością. 

Będzie to pewnie zaskoczenie ale mimo, że książka przypadła mi do gustu to głównego bohatera wręcz nie lubię. Może i jest dżentelmenem, w stanie zrobić wiele dla rodziny i przyjaciół, ale jego przerośnięte ego i zaruzomiałość zniechęca mnie i to okropnie. Nie przepadam za osobami, które mają zbyt wysokie mniemanie o sobie i swoim wyglądzie a takie właśnie miał Spencer.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Przyrodni Brat


Tytuł: "Przyrodni Brat"
Autor: Penelope Ward
Wydawnictwo: Edito Red
Liczba stron: 272

Gdy tylko usłyszałam tytuł „Przyrodni brat” wiedziałam, że muszę przeczytać tą książkę bo spodziewałam się po niej schematyczności romansu przyrodniego rodzeństwa, o których przyznam lubię czytać na wattpadzie. Może to i głupie myślenie chcąc czytać schematyczne historie ale gdy jest to temat podchodzący troszkę pod temat tabu czemu by nie.

Czytając pierwsze rozdziały myślałam, że moje przypuszczenia się potwierdzą, lecz jednak zaskoczył mnie aspekt poetyckiego talentu Eleca. Książka pisana przez chłopaka, tak samo jak jego przeszłość była bardzo interesująca i szczerze mówiąc nie spodziewałabym się czegoś takiego.

Pomysł z książką, z której Greta dowiaduje się całej prawdy jest jak dla mnie genialny lecz czułam, że można by było o wiele więcej wyciągnąć z tego aspektu, aby rozwinąć przebieg całej historii, tak samo jak nietypowa przeszłość Eleca, która została opisana znikomo. Jest to jednak tylko niecałe 300 stron powieści, którą można pochłonąć w jedną noc, tak jak i ja to zrobiłam.

W wielu książkach spotkałam się z nawiązaniem do zespołów, które słucham. W powieści Penelope Ward wspominana była piosenka Paramore „All I Wanted”, którą często słucham.

Piosenkę wykonywał zespół Paramore i była zatytułowana All I Wanted. Tekst mówił o tym, jak to jest pragnąć kogoś, kogo nie można mieć, jak chce się na nowo przeżywać krótki czas spędzony razem z tą osobą.

Książka zdecydowanie nie należy do nudnych, a sceny erotyczne nie są tak liczne jakby się mogło wydawać, co dla niektórych może być plusem,a dla innych minusem zależnie od preferencji.  
Nawet jeśli książka nie zachwyciła mnie, aż tak bardzo nie żałuję jej przeczytania. 
A wy czytaliście albo macie zamiar przeczytać?❤

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu.

piątek, 4 sierpnia 2017

Podsumowanie Lipca

Pierwszy raz robię podsumowanie Lipca i jak to w moim wypadku znów wyszło robię je dopiero dzisiaj. Lipiec był dość ważnym dla mnie jak i bloga miesiącem bo to właśnie w tym miesiącu miało miejsce największy wzrost obserwujących, wyświetleń i komentarzy od jego założenia.

Nowi obserwatorzy: 18
Wyświetlenia w tym miesiącu: 733
Nowe komentarze: 126
Nowe posty: 7

W Lipcu udało mi się podjąć kilka pierwszych współprac recenzenckich co było dla mnie wielce szczególną chwilą. Może to właśnie dlatego przybyło do mnie 14 nowych książek.


1."Światło, które utraciliśmy" Jill Santopolo (od wydawnictwa)
2."Gałęziste" Artur Urbanowicz (od autora)
3."Ponad wszystko" Nicola Yoon
4."Żyjemy jeno w snach o sobie" Beata Bużan (wygrana w konkursie)
5."Diabolika" S.J.Kincaid
6."Nothing more" Anna Todd
7."Wilk" Katarzyna Berenika Miszczuk
8."Wilczyca" Katarzyna Berenika Miszczuk
9."Drugie życie Bree Tanner" Stephanie Meyer
10."Ciepłe Ciała" Isaac Marion
11. "Andumenia. Przebudzenie" Monika Glibowska (od wydawnictwa)
12."Przyrodni Brat" Penelope Ward (od wydawnictwa)
13."Dance, Sing, Love. Miłosny układ" Layla Wheldon (od wydawnictwa)
14."Down Shift. Bez hamulców" K.Bromberg (od wydawnictwa)


Przeczytane w Lipcu:
1."Światło, które utraciliśmy" Jill Santopolo recenzja
2."Ponad wszystko" Nicola Yoon recenzja
3."Gałęziste" Artur Urbanowicz recenzja
4."Wilk" Katarzyna Berenika Miszczuk recenzja

A jak wyglądał wasz czytelniczy miesiąc?

wtorek, 18 lipca 2017

Wilk


Tytuł: "Wilk"
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo:
 Wydawnictwo WAB
Liczba stron: 303

Od dłuższego czasu polowałam na książkę "Wilk", więc gdy tylko zobaczyłam ją jak i jej kontynuację na promocji w księgarni musiałam je kupić! I to wcale nie tak, że zakupiłam ostatnie dostępne egzemplarze.

Historia opowiada o  nastolatce, która z powodu zmiany pracy matki razem z rodziną przeprowadza się z Nowego Jorku do małego miasteczka o dość ciekawej nazwie Wolftown. Margo Cook, bo tak właśnie nazywa się główna bohaterka w nowej szkole poznaje uwielbiającą różowy kolor Francuzkę, która staje się jej najlepszą przyjaciółką oraz dwójkę chłopaków, którzy w inny sposób  reagują na nową uczennicę, wciąż milczącego outsidera Max  oraz przystojnego sportowca Petera. Margo od przybycia do nowego domu miewa sny. Dość niezwykłe sny, których rozwikłanie nie jest takie łatwe jak by się wydawało. Nie zapominajmy także o lesie wokół całego miasta gdzie kryją się wilki... ale czy są to zwyczajne wilki?

Książkę pochłonęłam w jedną noc. Przyznam, że wciągnęła mnie nie na żarty, bo wręcz nie mogłam oderwać się od lektury czego skutkiem była nieprzespana noc. Brakowało mi w ostatnim czasie lekkich młodzieżówek, a "Wilk" nadała się idealnie. Można by rzec przejrzysta fabuła wpisująca się w schemat:" Nowa dziewczyna w szkole... dwóch chłopaków o różnych charakterach...którego wybrać...przesłodzona przyjaciółka...rozterki miłosne". I tu was zaskoczę, że wcale ten schemat nie nadaje się do tej książki jak mogłoby się wydawać. Akcja rozwija się w miarę szybko i wciąż dowiadujemy się nowych rzeczy, które nadają całej fabule jeszcze większego "smaczku".